Inauguracyjny dzień drugiej kolejki Polskiej Ligi Esportowej zakończył się dwoma pełnymi zwycięstwami. Po trzy punkty zainkasowali strzelcy AGO Gaming oraz tomorrow.gg.

AGO Gaming 2:0 PRIDE
Train 16:14; Inferno 16:8

Komplet punktów i 1200 złotych zgarnęli zawodnicy AGO Gaming w starciu z PRIDE. W przedmeczowych przewidywaniach nasz ekspert nie przewidział, że sekcja Dominika ‘GruBego’ Świderskiego aż tak zdominuje swoich rywali. Triumfu „Orłom” nie przyniosło nawet to, że na Trainie – mimo dwóch przegranych pistoletówek – te walczyły z całych sił. Jak się jednak okazało, „Aniołki” na stacji kolejowej również miały znakomicie przygotowane ataki i ostatecznie zdołały swoich rywali odpowiednio przechytrzyć. Inferno było już jednak pokazem dominacji jednej strony. Ekipa Damiana ‘furlana’ Kisłowskiego znakomicie broniła mapy, po stronie antyterrorystów zdobywając horrendalną przewagę 12:3.  Mistrzowie pierwszego sezonu próbowali podnieść się z kolan w drugiej połówce, aczkolwiek kilka zdobytych rundy było dla nich tylko przedłużaniem egzekucji.

Tomorrow.gg 2:0 Check Point
Train 16:6; Cache 16:12

Destru nie mylił się jednak, wskazując przed meczami faworyta drugiego spotkania. Tomorrow.gg nie dało bowiem najmniejszych szans rywalom. Najpierw dosłownie zdeklasowało ich na Trainie, a następnie konsekwentnie przejmowało drugą planszę.  – Check Point nie wygląda w tym meczu jak drużyna – mówił tuż po pierwszej mapie (16:6) Piotr ‘Izak’ Skowyrski. I miał w tym dużo racji. Bo choć pomarańczowo-czerwoni na Cache’u nieco uporządkowali swoją grę, niejednokrotnie stwarzając reprezentantom tomorrow.gg problemy, spółka Bartosza ‘finesa’ Załęckiego – nie ukrywająca swojego „miksowego” charakteru – okazała się dziś zdecydowanie lepsza.

AGO Gaming zanotowało już drugie zwycięstwo w sezonie i z czystym kontem objęło pozycję lidera Polskiej Ligi Esportowej. Tomorrow.gg – po wcześniejszej porażce na PRIDE – odbiło się od dna, wkraczając do środka stawki. Po dzisiejszym wieczorze w najgorszej sytuacji znaleźli się gracze Check Point. Z dwoma porażkami zamykają klasyfikację.