AGO Gaming ponownie zaprezentuje swoje możliwości w Polskiej Lidze Esportowej. Tym razem z całkowicie odświeżonym składem.

Ekipa Jakuba ‘JacTrolla’ Skurzyńskiego bardzo dobrze zaprezentowała się w inauguracyjnym sezonie rozgrywek. Najpierw pewnie zajęła trzecie miejsce w grupie, by chwilę potem podtrzymać tę pozycję również w fazie pucharowej. Wywalczenie brązowych medali związało się z pozyskaniem nagrody pieniężnej o łącznej wartości 12,800 złotych, a także zapewnieniem sobie zaproszenia do drugiej odsłony Polskiej Ligi Esportowej. I choć ostatecznie reprezentanci AGO Gaming podzielili się, kontynuując kariery w różnych klubach, zgodnie z zasadami zaproszenie przypada nie graczom, a organizacji.

Nic dziwnego więc, że zarząd AGO Gaming szybko powołał nowy skład. Co prawda, do tej pory formacja nie osiągnęła zawrotnych wyników, ale jej zawodnicy konsekwentnie zdobywali doświadczenie na polskiej i zagranicznej scenie. Marcin ‚QTi3’ Pawlak bardzo dobrze znany jest z Katastrofy Awionetki i Jasnego Gwintu, Gaweł ‚Kasztelan’ Paprzycki swoje umiejętności szlifował nie tylko w RazDwaTrzy, ale także w lidze hiszpańskiej pod sztandarem NeverBack, a Symeon ‚Meleks’ Smejkal – brat Sebastiana ‚Sebekxa’ Smejkala z Team 1 – może pochwalić się wspieraniem Team RB, a więc oficjalnej drużyny Red Bulla. Nad tym, by z piątki graczy ukształtować w pełni sprawną drużynę walczącą o najwyższe lokaty, czuwać będzie Bartek ‘VoV’ Ryl – trener zawodników.

Skład AGO Gaming:
Miłosz ‘Raven’ Domagalski  – Top
Marcin ‘QTi3’ Pawlak – Jungler
Gaweł ‘Kasztelan’ Paprzycki – Mid
Adam ‘ENS’ Biernacki – AD Carry
Symeon ‘Meleks’ Smejkal – Support
Mateusz ‘Sówek’ Kowalczyk – Menadżer/Rezerwa
Bartek ‘VoV’ Ryl – Trener

Z tego, że chłopaki nie zwojowali jeszcze sceny, doskonale zdaje sobie sprawę Mateusz Kowalczyk, właściciel AGO Gaming, który w formacji League of Legends pełni również funkcję rezerwowego. – Drugi sezon Polskiej Ligi Esportowej jest dla nas zagadką. Wystawiamy w nim dwie nowe drużyny, w obydwu dywizjach ligi. Ze wszystkimi zawodnikami współpracujemy stosunkowo krótko. Jest jednak różnica. O drużynę CS:GO się nie martwimy, bo maja genialne wyniki. Zespołowi LOL-a dajemy po prostu szansę – mówi. – Ta ekipa zapiera się rękami i nogami, że chce podczas PLE zaskoczyć i zająć wysokie miejsce. Ten sezon jest więc dla nas – jako organizacji – istotny, ale wierzę, że ważniejszy jest właśnie dla zawodników, którzy będą nas reprezentować. Podbiliśmy stawkę nagród o możliwość przedłużenia współpracy z dywizją LOL-a – dodaje.

Co ciekawe, skromność nie opuszcza Kowalczyka nawet, gdy ten odnosi się do przepełnionych pewnością siebie wypowiedzi graczy Team DPD i Team 1. – Mocno zastanawiałbym się, czy warto szturchać byka kijem – odpowiada, zapytany o to, czy chciałby coś rywalom przekazać. – W tej chwili to faktycznie najmocniejsi przeciwnicy. Będziemy bacznie ich obserwować i na pewno mocno się na nich przygotujemy, żeby dać widzom niezłe show – słyszymy dalej. – Może sięgniemy po podwójną koronę? Trzymamy za to kciuki, ale czas sam pokaże. Inne zaproszone formacje to przecież klasa sama w sobie – kwituje.

Znamy już niemal wszystkie zespoły zaproszone przez organizatorów. Oprócz AGO Gaming, Team 1 i Team DPD bezpośrednią inwitację uzyska jeszcze jedna formacja. Jaka? O tym przekonacie się niebawem!