Meczem o trzecie miejsce w rozgrywkach Counter-Strike’a: Global Offensive zakończyła się jesienna odsłona Polskiej Ligi Esportowej. To były intensywne miesiące.

Od startu wrześniowych kwalifikacji ekipa Polskiej Ligi Esportowej postawiła sobie za cel dostarczania fanom CS:GO i League of Legends ogromu emocji. Byliśmy z wami niemal co tydzień. Tradycją stało się już to, że w poniedziałkowe, wtorkowe i środowe wieczory spotykaliśmy się na streamach, śledząc najlepszych graczy znad Wisły. Wszystko zwieńczyła impreza finałowa w Warszawie.

Nie oszukujmy się. Nasze rozgrywki nie miałyby sensu, gdyby nie szerokie zainteresowanie widzów. To Wam, drodzy fani, chcielibyśmy podziękować w pierwszej kolejności. Za liczne zbieranie się podczas transmisji, regularne śledzenie poczynań ulubionych zespołów, aktywne kibicowanie i udział w głosowaniach – choćby na MVP danych kolejek. Po raz kolejny udowodniliście, że nie bez powodu o polskich kibicach mówi się w samych superlatywach.

Za pełen profesjonalizm, wspólne radzenie sobie z problemami, a przede wszystkim setki znakomitych zagrań i masę dostarczonych emocji dziękujemy rzecz jasna samym zespołom – wszystkim graczom, a także ludziom za tymi graczami stojącym. Bez żadnego wyjątku: Team Kinguin, AGO Gaming, Ago Singularity, Check Point, Digital Paradox, Illuminar Gaming, INETKOX, Izako Boars, Pompa Team, PRIDE, SEAL Esports, Sneaky FoxEZ, Szef+6, Team8, Team DPD, tomorrow.gg, Venatores – cieszymy się, że to z Wami spędziliśmy ostatnie miesiące. Jesteśmy dumni, że z najlepszymi mogliśmy spotkać się osobiście w Warszawie. Staramy się, żeby każdy kolejny sezon dostarczał Wam niezapomnianych emocji. Bez Was nie byłoby nas – mówi Lena Bortko, opiekun drużyn i projekt menadżer Polskiej Ligi Esportowej.

Nie ukrywamy, że tym, co napędza nas podczas organizacji ligi, jest świadomość ciągłego rozwoju i tego, że sami sobie możemy podnosić poprzeczkę. Wiele elementów zmagań z pierwszej odsłony Polskiej Ligi Esportowej uległo zmianom na lepsze. W niejednym przypadku byłoby to niemożliwe, gdyby nie nasi wspaniali partnerzy: firmy Play, Sprite, LG, ASUS Republic of Gamers, Twitch, LV BET Zakłady Bukmacherskie, a także ELIGA – dodaje Bartosz Wilczek, szef działu esportu.

Nieoceniona podczas organizacji całego projektu okazała się także grupa pasjonatów, która przez wszystkie tygodnie oddawała lidze mnóstwo energii i serca. Wszystkim zaangażowanym w tworzenie rozgrywek – od komentatorów, przez administratorów, po obserwatorów gry, redaktorom, ekipie wideo i wielu niewidocznym na co dzień ludziom – dziękujemy!

Choć podziękowania nieodzownie kojarzą się z pożegnaniami, zapewniamy was, że jeszcze o nas usłyszycie. Kiedy? Śledźcie nasze social media i stronę! Do zobaczenia!